Wiersz - Tumblr Posts
Wiem, że jest to wiersz z czasów, kiedy Polska była pod zaborami. Uważam jednak, że jego przesłanie jest bardzo uniwersalne.
***
ADAM ASNYK ,,MIEJMY NADZIEJĘ"
Miejmy nadzieję!… nie tę lichą, marną,
Co rdzeń spruchniały w wątły kwiat ubiera,
Lecz tę niezłomną, która tkwi jak ziarno
Przyszłych poświęceń w duszy bohatera.
Miejmy nadzieję!… nie tę chciwą złudzeń,
Ślepego szczęścia płochą zalotnicę,
Lecz tę, co w grobach czeka dnia przebudzeń,
I przechowuje oręż i przyłbicę.
Miejmy odwagę!… nie tę jednodniową,
Co w rozpaczliwem przedsięwzięciu pryska,
Lecz tę, co wiecznie z podniesioną głową
Nie da się zepchnąć z swego stanowiska.
Miejmy odwagę!… nie tę tchnącą szałem,
Która na oślep leci bez oręża,
Lecz tę, co sama niezdobytym wałem
Przeciwne losy stałością zwycięża.
Miejmy pogardę dla wrzekomej sławy,
I dla bezprawia potęgi zwodniczej,
Lecz się nie strójmy w płaszcz męczeństwa krwawy,
I nie brząkajmy w łańcuch niewolniczy.
Miejmy pogardę dla pychy zwycięskiej,
I przyklaskiwać przemocy nie idźmy!
Ale nie wielbmy poniesionej klęski,
I ze słabości swojej się nie szczyćmy.
Przestańmy własną pieścić się boleścią,
Przestańmy ciągłym lamentem się poić:
Kochać się w skargach jest rzeczą niewieścią,
Mężom przystoi w milczeniu się zbroić…
Lecz nie przestajmy czcić świętości swoje,
I przechowywać ideałów czystość:
Do nas należy dać im moc i zbroję,
By z kraju marzeń przeszły w rzeczywistość.
„Rozterka”
Nie tylko ludzie martwi
Są martwymi
Choć może się
To wydawać zabawne
Każda rzeka
musi mieć swój koniec
Tak jak życie
ma swój początek
Każda miłość
zaraz pęka
Tak jak lustro
w duszy odmętach
Tak jak wszystko
ma swój ład i byt
Tak ja mogę się nazwać
zwykłym nic
Autor: mari3452
„Rozterka”
Nie tylko ludzie martwi
Są martwymi
Choć może się
To wydawać zabawne
Każda rzeka
musi mieć swój koniec
Tak jak życie
ma swój początek
Każda miłość
zaraz pęka
Tak jak lustro
w duszy odmętach
Tak jak wszystko
ma swój ład i byt
Tak ja mogę się nazwać
zwykłym nic
Autor: mari3452
Mam tylko dwie ręce a muszę unieść ciężar tego świata
Tyle zadań, tak mało godzin i tak mało dni
Chciałabym zamknąć oczy i poczekać aż to wszystko się skończy, cóż tego chce
Czekam aż będę starsza i mądrzejsza, bo goniąc za wszystkim zgubiłam drogę
Mam tylko dwie ręce a muszę unieść ciężar tego świata
Tyle zadań, tak mało godzin i tak mało dni
Chciałabym zamknąć oczy i poczekać aż to wszystko się skończy, cóż tego chce
Czekam aż będę starsza i mądrzejsza, bo goniąc za wszystkim zgubiłam drogę
Jestem samotna, ale nie sama
Jestem kochana, a czuję się nie chciana
Czuję się opuszczona, chodź taka nie jestem
Pędzę i błądzę, tak żyć już nie chce
Jedyne co zostało to w pustym żyć pokoju
Bez okien, bez drzwi, a pokój się pali
Ja leżę bo i tak się nic nie stanie
Więc tak błądzę bez żadnych wskazówek
I mam nadzieję, że pewnego dnia
Znajdę swoją drogę
Jestem samotna, ale nie sama
Jestem kochana, a czuję się nie chciana
Czuję się opuszczona, chodź taka nie jestem
Pędzę i błądzę, tak żyć już nie chce
Jedyne co zostało to w pustym żyć pokoju
Bez okien, bez drzwi, a pokój się pali
Ja leżę bo i tak się nic nie stanie
Więc tak błądzę bez żadnych wskazówek
I mam nadzieję, że pewnego dnia
Znajdę swoją drogę
,,Historia bez końca"
Znowu nadchodzi dzień
Kiedy wszystko jest nijakie
Beznadziejne, byle jakie
Siedzisz cicho na balkonie
Patrzysz w gwiazdy, patrzysz w księżyc
Patrzą w ciebie
Patrzą mając rację
Wszędzie nicość, wszędzie próżnia
W środku gra zapomniana melodia
Jak laleczka z porcelany
Biała cera, jak ten księżyc
Oczy, w których zachodzi słońce
Promyk zapomniany
Oczy, w których brakuje nadziei
Lecz nawet łza nie poleci
Bo nie da rady
Nie daje rady łza
Nie daje rady nadzieja
Nie daje rady melodia
Zacznie znowu nie dawać rady, osoba
Która niesie promyk światła innym
Zgaśnie, kolejny raz
Ale nikt nie zauważy
Nie zauważy po jej twarzy
Po niej samej
Tylko Oczy takie nijakie
Czy da radę? Czy wytrzyma?
Czy kolejny raz się utrzyma?
Czy to życie musi być dramatem?
Ja chce bajkę
chce przynajmniej normalne obrazy
Chce choć na chwilę wszystko skończyć
Tak, to będę ja
Rozpoczyna się kolejny okres grozy
Autor: E.M.
,,Po prostu Nic"
Czuć znaczy umieć
A może ja nic nie czuje
Nic nie umiem, nie potrafię
Mijam się tylko
Wszystko z błędnym przekazem
Wszystko zagmatwane, bez rozwiązania
I choć czekam i próbuje
Ciągle się nie czuje
Nie czuje się by czuć
Czuć by nic nie czuć
A jednak ciągle coś jest
Ale jak z interpretacją?
Nie ma jej
Nie ma we mnie mnie
Labirynt za każdym razem na większą skalę
Ale przecież to jest nic
Nie czuj nic
A mimo że czuć to żyć
To mogę się nazwać zwykłym nic
Autor: E.M.
,,Historia bez końca"
Znowu nadchodzi dzień
Kiedy wszystko jest nijakie
Beznadziejne, byle jakie
Siedzisz cicho na balkonie
Patrzysz w gwiazdy, patrzysz w księżyc
Patrzą w ciebie
Patrzą mając rację
Wszędzie nicość, wszędzie próżnia
W środku gra zapomniana melodia
Jak laleczka z porcelany
Biała cera, jak ten księżyc
Oczy, w których zachodzi słońce
Promyk zapomniany
Oczy, w których brakuje nadziei
Lecz nawet łza nie poleci
Bo nie da rady
Nie daje rady łza
Nie daje rady nadzieja
Nie daje rady melodia
Zacznie znowu nie dawać rady, osoba
Która niesie promyk światła innym
Zgaśnie, kolejny raz
Ale nikt nie zauważy
Nie zauważy po jej twarzy
Po niej samej
Tylko Oczy takie nijakie
Czy da radę? Czy wytrzyma?
Czy kolejny raz się utrzyma?
Czy to życie musi być dramatem?
Ja chce bajkę
chce przynajmniej normalne obrazy
Chce choć na chwilę wszystko skończyć
Tak, to będę ja
Rozpoczyna się kolejny okres grozy
Autor: E.M.
,,Po prostu Nic"
Czuć znaczy umieć
A może ja nic nie czuje
Nic nie umiem, nie potrafię
Mijam się tylko
Wszystko z błędnym przekazem
Wszystko zagmatwane, bez rozwiązania
I choć czekam i próbuje
Ciągle się nie czuje
Nie czuje się by czuć
Czuć by nic nie czuć
A jednak ciągle coś jest
Ale jak z interpretacją?
Nie ma jej
Nie ma we mnie mnie
Labirynt za każdym razem na większą skalę
Ale przecież to jest nic
Nie czuj nic
A mimo że czuć to żyć
To mogę się nazwać zwykłym nic
Autor: E.M.
"Ja"
Patrzę w lustro, nie widząc wcale siebie. Szybko rzucone spojrzenie pokazuje, że jestem tylko zlepkiem wszystkich form. Oczy jak osoby. Włosy jak chłopaka. Talia jak dziewczyny. Szyja jak człowieka. Ramiona jak mężczyzny. Nogi jak kobiety.
Wiem, że ludzie dookoła widzą we mnie tylko dziewczynę. Piersi, talię. Słyszę "ona". Czy rzeczywiście jestem "nią"?
Patrzę w lustro. I nie jestem pewna. Przecież to ciało nie jest dziewczyny. Przecież ten umysł nie jest kobiety.
Nie wiem kim jestem. Niczym? Wszystkim? Jednym? Drugim?
Chciałobym, żeby ludzie patrzyli na MNIE. Widzieli MNIE. Nie więcej. Nie mniej. Jestem tylko MNĄ.
Ciemności nie można wypierać, trzeba ją zaakceptować
Czy to tylko ja, czy cmenatarze w paźdnierniku mają taki witchy vibe
Myśli
Słowa
„Zbierajmy się”
Nigdy nie smakowały tak
Gorzko
Serce
Mimo przyzwyczajeń
Nigdy nie bolało
Tak mocno
Pojedyncze głosy
W mej głowie
Ćmią rzeczywistość
Żyły
Nie mają w sobie życia
Pulsują bez potrzeby
Wspomnienia
Zostaną na zawsze
Ale ja tutaj płaczę
Za tobą